niedziela, 21 lipca 2013

Później i tak tego nie zrobisz


Na podstawie tego co Ci teraz napiszę, w żadnym wypadku nie bierz ze mnie przykładu. Z natury jestem leniem. I nie łudź się, że Ty w żadnym stopniu nim nie jesteś. Może powiesz mi, - Nie? Jesteś wyjątkiem? To przypomnij sobie ostatni moment kiedy powiedziałeś/aś sobie „kurwa znów muszę wstać, iść do pracy/szkoły”. Chyba, że praca to wasze
życie i jesteście z tego szczęśliwi, to proponuje skreślić wcześniejszy cytat.

„Zrobię to później”
Jeśli powtarzasz sobie te słowa, to z doświadczenia wiesz, jak to się kończy. Są prawie równoważne z „nie zrobię tego wcale”. W większości takich przypadków po prostu zapominamy o tym co przełożyliśmy sobie na potem. I jak się to kończy? Przekładając to na potem, przekładamy w gruncie rzeczy też inne sprawy. A może się okazać, że są to sprawy o wiele ważniejsze niż nam się wydaje.

Jakie są jeszcze minusy przekładania czegoś na później?
Odkładając coś na później jesteśmy wręcz przekonani, że nie zajmie nam to dużo czasu. A gdy przychodzi co do czego, okazuje się inaczej. Śpieszymy się dokonując jeszcze większych błędów, ponieważ w tak krótkim czasie, nie jesteśmy czasem zdolni do rozsądnego myślenia. Zaraz zaraz.... Czy oby nie zapomnieliśmy sobie, że zaraz mamy spotkanie z ważną osobą? Ups. I co w takim momencie? Wybieramy to co ważniejsze. Rzucając resztę w kont.

Miałem dziś podobną sytuację. Postanowiłem sobie, że wstanę wcześniej, będę miał więcej czasu na napisanie tego postu. A jak się to skończyło? „Zrobię to później” I tak oto post pojawia się o godzinie 13:33. A ja muszę lecieć.

Pozdrawiam!

Photo Credit: morberg via Compfight cc

5 komentarzy:

  1. Idę. Może potem napisze coś u siebie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam się z Tobą w 100%. Zawsze tak mówiłem gdy musiałem się uczyć do szkoły. Lub na egzamin gimbazy, jeszcze mam czas :D Ale jakoś udało mi się to ogarnąć i egzamin poszedł mi dość dobrze :)
    Od września idę do technikum i postaram się niczego z nauki nie odkładać na później - pewnie dlatego, że oprócz szkoły będę miał napięty grafik dnia :D
    mlwdragon.blogspot.com
    historiaadam.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Noo, trochę popłynąłeś z tym, że "zrobię to później" oznacza prawie tyle co "nie zrobię". Za bardzo to uogólniłeś :) Patrząc po sobie, niektóre rzeczy olewam w ten sposób, ale jak mówię, że napiszę post na bloga za godzinkę to piszę i nie ma bata. Nie pozwalam sobie tego nie zrobić. No i są jeszcze ludzie, którzy nie przekładają nic jeśli nie muszą.
    Owszem, jeśli chodzi o bardzo mało istotne sprawy to tak działa, a pewnie o to ci chodziło.
    Aa, no i dochodzi jeszcze kwestia organizacji. Jak ktoś jest dobrze zorganizowany to nawet przekładając coś, wie, że nie będzie z tym problemu i zdąży na czas, ale organizacja nie jest zbyt częstą cechą :)

    http://rzemyk.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mało znam takich ludzi, którzy są tak doskonale zorganizowani, ale nie wrzucam wszystkich do jednego worka. Aby uniknąć nieporozumień starałem się wplątać w tekst takie wyrazy jak, "prawie", "w większości".
      Tak na marginesie, każdemu może zdarzyć się taka sytuacja(nawet i wielokrotnie), bo przecież nikt nie jest idealny.
      Czym człowiek jest starszy, ma więcej na głowie. Ja np. otaczam się takimi ludźmi, którzy są dla mnie ważni, a zarazem nieprzewidywalni. Co Tworzy trochę chaos. I nie wszystko udaje się zrobić na czas.
      Ci którzy mają podobnie, wiedzą o co chodzi.

      Mimo wszystko. Dzięki za komentarz i link.
      Pozdrawiam.

      Usuń

Jeśli nie masz żadnego konta z niżej wymienionych - wybierz komentarz jako: Anonimowy.
Przypominam że komentując moje posty mobilizujesz mnie do dalszej pracy.